piątek, 12 czerwca 2015

Potrawka z okry



Do dnia dzisiejszego byłam przekonana, że nie lubie okry. Robiłam już kilka razy gdyż lubi ją mój mąż ale sama za tym smakiem nie przepadałam. Dziś postanowiłam zrobić ja nieco inaczej niż do tej pory i to był trzał w dziesiątke. Nie dodałam tym razem kwasku cytrynowego, który miał podobno niwelować gorycz okry. Mówię ,,podobno,, bo moim zdaniem niec z tego... Dzisiaj więc zadziałałam intuicyjnie i to jest właśnie to :)

bamya


czwartek, 11 czerwca 2015

Khyar Bi Laban czyli tzatzyki po arabsku



Chyba każdy zna smak mizerii, chyba każdy lubi mizerię...jeśli tak koniecznie spróbujcie tej wersji, znanej z kuchni śródziemnomorskiej pod nazwą tzatzyk. Nie wiem czy wiecie, że ta wersja, którą Wam dziś prezentuje jest daniem pochodzącym z kuchni arabskiej.
Jest świetnym dodatkiem do wielu dań obiadowych, zwłaszcza mięsnych, podawany na zimno a z dodatkiem mięt, czyli w wersji libańskiej, jest cudownie orzeźwiający.
Tą potrawę przygotowałam na V Featiwal kuchni arabskiej,  który organizuje Malwina z bloga Filozofia smaku.




sobota, 30 maja 2015

Truskawkowe smoothie - Çilekli smoothie



Lubicie smoothie? Koniecznie spróbujcie tej wersji z truskawkami i mleczkiem kokosowym.
Jeśli nie macie mleka kokosowego możecie dodać zwykłego mleka, jeśli jednak chcecie aby wyczuwalny był smak kokosu możecie dodac 1/2 łyżki wiórek kokosowych. 



piątek, 29 maja 2015

Mizeria po turecku czyli kuru cacık



Dziś z serii wspólne gotowanie, razem z Emilka i Malwina przygotowałyśmy kuru cacık.
To nic innego jak sródziemnomorska wersja mizerii znana w Polsce jako tzatziki.
U mnie na początek wersja nieco spolszczona, czyli ze śwıeżym koperkiem.
Ta przystawka na zimno doskonale poasuje do mies, zwlaszcza grilowanych, ale rowniez jako starter ze świeżym pieczywem i oliwą. 
tutaj znajdziecie nieco egzotyczną wersje, arabską.

mizeria


środa, 27 maja 2015

Turecka zupa szpinakowa - Borani



Nie jestem jak Popey, nie przepadam za szpinakiem. Jedynym daniem ze szpinakiem, które zawsze lubiłam i często gotuje jest zupa. Poza tym, wszystkie, wszelkiego rodzaju potrawki ze szpinakiem, borki i inne wynalazki, po spróbowaniu ( bo zawsze próbuje nowości) zwykle jednak później omijam szerokim lukiem. Zdażają się jednak potrawy z tą, jakże ważną dla naszego organizmu, zieleniną, ktore po spróbowaniu, o dziwo wywołują mój zachwyt.
Dlatego w najbliższym czasie pojawi sie jeszcze kilka przepisów ze szpinakiem.
Na blogu jest już przepis na zupe szpinakową, taką którą znam jeszcze z domu, dziś proponuje Wam nieco inną wersje, Turecka, jogurtową zupe ze szpinakiem i mięskiem, zwaną BORANI.
Jest smaczna, sycąca i skradła podniebienie moich chłopaków :)
Żeby jednak dogodzić wszystkim, cieciorke, która jest w oryginalnym przepisie została zamieniona tym razem na ziemniaczki. Dlaczego? No cóż mój mąż nie przepada za cieciorką, w przciwieństwie do mnie i mojego małego łobuza, a łobuz bardo lubi również ziemniaki pod każdą postacią. 
Tak więc wilk syty i owca cala, a rodzinka w komplecie najadła się bez wybrzydzania :D




niedziela, 24 maja 2015

Tureckie pulpeciki z kaszy bulgur - Ekşili bulgur köftesi



Odkryłam nowe, bardzo smaczne danie w kuchni tureckiej z naleciałościami kuchni arabskiej. 
Wpływ kuchni arabskiej wyczuwalny jest w sosie, który zawdzięcza swój ostry smak papryce pul biber i kwaskowatość soku z granatu.
Co prawda wykonanie zajmuje troche czasu, ale warto. Z niżej podanych składników wychodzi solidna porcja, ktora z powodzeniem nasyci sześcio osobowe towarzystwo.



środa, 29 kwietnia 2015

Arabski chlebek



Pita, to pieczywo bardzo popularne w krajach Bliskiego Wschodu i Maghrebu.
Okrągłe, pszenne, płaskie placki jedzone są najczęściej z pikantnymi sosami. Mają tę właściwość, że podczas pieczenia pęcznieją, tworząc naturalną kieszonkę na farsz  Podstawowe składniki to mąka, woda i drożdże. Obecnie jako „pita” określa się też naleśnikowate ciasto używane do podawania kebabów w formie fast food.
Pita pochodzi prawdopodobnie ze starożytnej Syrii. W krajach arabskich nazywana jest też libańskim, syryjskim lub arabskim chlebem.


pita


czwartek, 23 kwietnia 2015

Pilav czyli podstawowa wersja tureckiego ryżu



W związku z powtarzającymi sie pytaniami o to jak przygotować typowy, turecki pilav, postanowiłam poświęcić mu osobny wpis.

Wbrew pozorom, nie trzeba lat wprawy żeby wyszedł idealny, wystarczy poznać tajemnice tureckiej gospodyni i trzymać sie podstawowych zasad.
Są to tzw. puf noktasi, ktore zdradzila mi moja prywatna, turecka teściowa.

Wersja z makaronem jest bardzo popularna, jeśli jednak nie macie takiego makaronu lub nie lubicie, pilv z samego ryżu przygotowuje się dokładnie tak samo z pominięciem makaronu właśnie.



wtorek, 21 kwietnia 2015

Losoś w sosie cytrynowo-miodowym



Nie jest tajemnicą, że lubie ryby przyżądzać i jeść, różne ryby... Jest ich tutaj taki wybór, że grzechem byłoby ograniczać się do jednego gatunku.

Uwielbiam ryby ze względu na ich niepowtarzalny smak ale i wartości odżywcze.
Dziś kolejna odsłona łososia, jednak zanim przejdziemy do sedna, o cennych wartościach łososia słów kilka.

Pomimo tego, że łosoś zaliczany jest do najtłustszych ryb, osoby dbające o linię i o zdrowie, nie mają czego się obawiać. Łosoś jest rybą wyjątkową, a jego wartości odżywcze praktycznie bezcenne.
Łosoś zawiera cynk i selen (oba te pierwiastki silnie wzmacniają nasz organizm zwiększając jego odporność), potas, który jest niezbędny do prawidłowej pracy naszych nerwów i mięśni. Potas bierze również udział w usuwaniu z organizmu produktów przemiany materii.

Jod, który jest pierwiastkiem koniecznym do prawidłowego funkcjonowania tarczycy, chroni przed skutkami działania materiałów radioaktywnych oraz wspomaga spalanie nadmiaru tłuszczu.
Łosoś bogaty jest również w witaminy takie jak A, D. E i B (B1, B2, B6,B12) oraz kwasy omega-3 i omega-6, czyli wielonienasycone kwasy tłuszczowe, których organizm nie jest w stanie sam wytworzyć, więc muszą zostać dostarczone w pożywieniu.

Czy to nie cudowne, że jedna rybka poza doznaniami smakowymi dostarcza nam takie bogactwo wartościowych składników?

piątek, 17 kwietnia 2015

Glazurowana cytrynowa rozkosz...



Kiedy spróbujecie tego ciasta zrozumiecie skąd wzięła mi się ta dziwna nazwa...
Zmodyfikowalam przepis na cytrynowe babeczki znaleziony w grudniowej ,,Lokmie,,.
Efekt mojego eksperymentu okazal sie zdumiewająco zadowalający. Najlepszym komplementem jest fakt, że mój oryginalny, turecki teść zjadł aż pół keksówki :)
  Kolejnym plusem jest fakt, że robi się je bardzo szybko.